Zapraszamy rodziców i dzieci!
W programie:
- świeże, późnozimowe powietrze bez ograniczeń,
- zachód słońca w naturze,
- (przy dobrej pogodzie) rozgwieżdżone niebo względnie kontemplacja księżycowej tarczy,
- nocleg w klimatycznym schronisku PTTK na Stożku Wielkim na wysokości ponad 900 metrów n.p.m.,
- wędrówka Głównym Wododziałem Europejskim,
- a do tego szczypta merytorycznych informacji typu „co widać, czego nie widać i gdzie jesteśmy” (prowadzić wyjazd będzie prawdziwy przewodnik beskidzki).
Plan ramowy
09 marca 2019 (sobota):
- Zbiórka o 10:00 przy stacji PKP Wisła Głębce. Samochody zostawiamy w pobliżu (we własnym zakresie).
- Przejście do schroniska PTTK na Stożku Wielkim (ok. 3 h.)
- Popołudniowa i wieczorna część towarzyska w schronisku.
10 marca 2019 (niedziela):
- Przejście trasy: schronisko PTTK Stożek Wielki – Kiczory – powrót do Wisły Głębiec (ok. 3 h) – powrót do Krakowa
Uwagi organizacyjne:Dojazd na miejsce zbiórki i powrót do Krakowa (lub innych miejsc) we własnym zakresie (praktycznie najlepiej samochodem)!UWAGA: Organizator nie bierze odpowiedzialności za ew. szkody na pozostawionych samochodach.Liczba miejsc na nocleg jest ograniczona.
Kilka informacji praktycznych i porad:
Koszty: przejazd+powrót samochodem, nocleg w schronisku 45 zł/os + jedzenie (we własnym zakresie). Towarzystwo fachowego przewodnika – GRATIS
Porady dodatkowe:
• Konieczna latarka! Może się przydać, np. nocą w schronisku.
• Ubiór: pogoda w górach bywa zmienna, a marzec to wciąż zima. Należy więc zaopatrzyć się w zimowe ubranie: ciepłe rzeczy (sweter, polar) oraz coś od deszczu/śniegu. Na nogi wkładamy turystyczne buty, sprawdzone i wcześniej zaimpregnowane. Koniecznie czapka, szalik i rękawiczki. Polecamy ubrać się “na cebulę”, czyli tak, aby mieć na sobie kilka warstw odzieży, zawsze wtedy można coś ściągnąć gdy zrobi się cieplej, a potem ubrać gdy się ochłodzi. Jeżeli macie ochraniacze na spodnie to je weźcie – mogą być użyteczne, zwłaszcza przy błocie. Mogą przydać się kijki, zwykłe narciarskie lub teleskopowe. Konieczne klapki lub sandały na wieczór. Dobrze jest mieć też rzeczy na przebranie po ewentualnym deszczu. Zapasowe, suche skarpetki są przyjemną odmianą po ich nieraz już przemoczonych poprzedniczkach.
• Jedzenie. Każdy według potrzeb – kanapki (w górach chce się jeść!). Pamiętajcie o czymś do picia (bezalkoholowym) – najlepsza jest gorąca herbata w termosie i półtora litra wody mineralnej (lub źródlanej) na osobę. Na kolację i śniadanie weźcie półprodukty. O tej porze roku dobrze sprawdza się wędlina (zamiast konserw). Na drogę nieodzowne są słodycze typu czekolada, cukierki etc. – dodatkowy zastrzyk energii zawsze może się przydać. Nie zapomnijcie wziąć ze sobą herbaty lub/i kawy. Dobrze mieć swój kubek. Zupki chińskie dla amatorów dań w proszku jak najbardziej wskazane.
• Nie trzeba śpiwora. Pościel w schronisku w cenie za nocleg. Na pewno przyda się scyzoryk lub inny nóż i łyżka. Nie zapomnijcie też leków, które musicie regularnie zażywać oraz podstawowej apteczki (m.in. środki od bólu głowy)
• Nawet najwygodniejsze buty potrafią zdradliwie obetrzeć w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego zapakujcie kilka plastrów z opatrunkiem. Bandaż elastyczny jest również wskazany.
• Gitara bądź inne instrumenty grające (no może z wyjątkiem pianina) są zdecydowanie pożądane na wieczór – jeśli tylko możecie i umiecie grać – bierzcie!
• Jeżeli nie jesteście ubezpieczeni – warto wykupić co najmniej 2-dniowe ubezpieczenie (w każdym biurze podróży).
• No i na koniec uwaga czysto techniczna: choć często pakujemy się w ostatniej chwili i w pośpiechu dobrze jest zapakować sobie wszystko do reklamówek. Nie ma gorszej rzeczy niż przemoczone wszystkie rzeczy w plecaku!
